Fundusz nie potrzebuje doradcy, żeby zrozumieć spółkę. Potrzebuje kogoś, kto zna rynek lokalny i zdąży w terminie. Pracujemy po stronie funduszy tam, gdzie liczy się znajomość polskiego średniego biznesu: przy ocenie sektorów, badaniu celu przejęcia, wycenie i przy tym, co dzieje się w spółce po transakcji. Robiliśmy to dla funduszy z Warszawy i z Londynu.
Polski rynek średnich spółek jest dla funduszy trudniejszy, niż wygląda z prezentacji. Sprawozdania bywają prowadzone pod optymalizację podatkową, a nie pod wycenę. Właściciel jest jednocześnie zarządem, handlowcem i twarzą marki. Raportowanie zarządcze często nie istnieje albo kończy się na arkuszu prowadzonym przez księgową. Różnica między tym, co pokazuje sprawozdanie, a tym, ile spółka naprawdę zarabia, potrafi być dwucyfrowa.
Druga rzecz, którą widzimy regularnie: proces prowadzony z Warszawy albo z Londynu bez kogoś, kto usiądzie z właścicielem na miejscu, potrafi się rozpaść na etapie, na którym wszystko wygląda już na uzgodnione. W transakcjach z założycielem połowa pracy dzieje się poza modelem finansowym.
Co wnosimy do procesu inwestycyjnego
- Ocena sektorów i mapowanie celów. Które podbranże polskiej gospodarki mają realny potencjał konsolidacji, kto jest w nich do kupienia i kto jest gotowy rozmawiać. Robiliśmy to dla funduszy jako osobne zlecenie, przed decyzją o wejściu w sektor.
- Due diligence finansowe i operacyjne. Z naciskiem na normalizację wyniku, jakość przychodu i to, ile z zysku wynika z osoby właściciela, a ile z organizacji.
- Wycena i analiza opłacalności nabycia. Model, scenariusze, wrażliwość na założenia, które w polskim średnim biznesie zwykle są najbardziej kruche.
- Dostęp do właścicieli. Znaczna część atrakcyjnych spółek nie jest na sprzedaż i nie odpowiada na maile z funduszu. Odpowiada na rozmowę z kimś, kogo zna z rynku.
- Praca w spółce portfelowej. Zewnętrzny CFO, controlling, integracja po przejęciu, przygotowanie do wyjścia. To etap, na którym powstaje albo znika zakładana stopa zwrotu.
- Przygotowanie do exitu. Uporządkowanie raportowania i wyniku na dwa lata przed sprzedażą, a nie na dwa miesiące.
Pracujemy też po drugiej stronie
Doradzamy właścicielom, do których fundusz się zgłosił. Uważamy, że to nie jest konflikt, tylko przewaga: znamy sposób liczenia, strukturę dokumentów i to, gdzie zwykle ustawia się mechanizmy korekty ceny. Klientowi z każdej strony stołu mówimy to samo, co widzimy w liczbach.
Co dla Państwa robimy
- Due diligence – finansowe i operacyjne, po stronie kupującego i sprzedającego.
- Wycena i analiza opłacalności – w tym ocena potencjału inwestycyjnego całych sektorów.
- Doradztwo transakcyjne – prowadzenie procesu po obu stronach.
- Zewnętrzny dyrektor finansowy – w spółkach portfelowych, także w formule interim.
- Integracja potransakcyjna – realizacja synergii, na których opierała się teza inwestycyjna.
- Optymalizacja i restrukturyzacja – budowanie wartości w okresie inwestycji.
Nasze doświadczenie
Dla funduszy private equity zrealizowaliśmy sześć projektów. Due diligence dla funduszu private equity prowadzone między Londynem a Poznaniem w 2024 roku, wycena grupy ubezpieczeniowej dla funduszu z Londynu, analiza opłacalności nabycia dewelopera, ocena wybranych polskich sektorów pod kątem potencjału inwestycyjnego oraz doradztwo przy zakupie spółki medycznej.